Kimi Antonelli wyraził frustrację po niepotrzebnym wypadku podczas kwalifikacji do Grand Prix Azerbejdżanu w serii Formula 1®. Błąd w Q1 kosztował go dobrą pozycję startową i zmusił do startu z 16. miejsca.
Podczas drugiego pomiarowego okrążenia Antonelli uderzył lewym bokiem w ścianę na pierwszym zakręcie, co uszkodziło zawieszenie jego Mercedesa i wykluczyło go z dalszej części kwalifikacji. Mimo że pierwsze okrążenie pozwoliło mu awansować do Q2, nie mógł kontynuować jazdy. Jego zespołowy kolega, George Russell, zdobył pole position z przewagą ośmiu dziesiątych sekundy.
Antonelli tłumaczył, że błąd był skutkiem zmieniającej się przyczepności i silniejszego podmuchu wiatru, który spowodował, że samochód obrócił się bardziej niż się spodziewał. Dodatkowo w czwartek miał problemy hydrauliczne, które ograniczyły jego czas na torze i wpłynęły na przygotowanie do kwalifikacji.
W przeszłości Antonelli pokazał, że potrafi odrabiać straty – wygrał Grand Prix Włoch w Monzy startując z końca stawki. Jednak przyznał, że powtórzenie takiego wyczynu w Baku będzie trudniejsze ze względu na ograniczone możliwości wyprzedzania na tym torze.
Jego plan na wyścig to przede wszystkim dobry start, unikanie problemów i utrzymanie wysokiego tempa. Mimo rozczarowania kwalifikacjami, Antonelli zamierza walczyć o jak najlepszy wynik w wyścigu.
Wypadek w kwalifikacjach podkreśla, jak ważne są warunki na torze i przygotowanie do sesji w zmiennych okolicznościach. Mercedes będzie musiał uwzględnić te czynniki w dalszej części weekendu, aby poprawić sytuację swojego kierowcy.