Kimi Antonelli przyznał, że Mercedes traci dystans do McLarena i Ferrari w wyścigu rozwojowym w sezonie 2026 Formula 1®. Rywale wprowadzili znaczące poprawki, które poprawiły ich tempo, co wpłynęło na pozycję Mercedesa.
Podczas kwalifikacji na Hungaroringu Antonelli zajął czwarte miejsce, ale otrzymał karę przesunięcia o trzy pozycje za niedostateczne zwolnienie przy żółtej fladze, co spowodowało start z siódmej pozycji. Według jego oceny, bez tej kary mógłby zająć trzecie miejsce, choć nie wystarczyłoby to na pole position.
Antonelli wskazał, że problemy Mercedesa w kwalifikacjach wynikały między innymi z trudności z oponami. Brak przyczepności na przednich i tylnych oponach obniżył pewność siebie kierowcy. Dodatkowo Mercedes nie wprowadził od dłuższego czasu poprawek aerodynamicznych zwiększających docisk, co przełożyło się na stratę do McLarena i Ferrari, którzy mieli nowy tylny spojler i nową podłogę.
Antonelli przyznał również, że decyzja o oddaniu pierwszego treningu wolnego rezerwowemu kierowcy Fredowi Vestiemu była błędem, ponieważ warunki na torze okazały się trudniejsze niż przewidywano. Mimo to podkreślił, że Mercedes ma mocniejszy potencjał na długie przejazdy wyścigowe, co może być ważne w dalszej części sezonu.
Sezon 2026 Formula 1® według Antonellego będzie przede wszystkim wyścigiem rozwojowym. Mercedes musi kontynuować prace nad samochodem, by nie stracić dalszej przewagi w rywalizacji z McLarenem i Ferrari. Brak nowych poprawek aerodynamicznych w ostatnim czasie jest jednym z kluczowych wyzwań dla zespołu.
W świetle tych faktów Mercedes stoi przed koniecznością zwiększenia tempa rozwoju, aby utrzymać konkurencyjność w serii Formula 1®. Ocena Antonellego wskazuje na potrzebę szybkiego reagowania na postępy rywali, zwłaszcza w kontekście kolejnych wyścigów i dalszych poprawek technicznych.
