Zespół Aston Martin zmaga się z poważnymi wyzwaniami w sezonie 2026. Adrian Newey wskazał na główne problemy techniczne i organizacyjne, które wpłynęły na wyniki zespołu. W planach jest duży pakiet poprawek na Grand Prix Węgier.
Główną trudnością była jednostka napędowa, która sprawiała problemy już od początku sezonu. Pierwszy pełny przejazd bolidu odbył się dopiero podczas trzeciego treningu wolnego na Grand Prix Australii. Dodatkowo, Aston Martin korzystał z przestarzałych systemów i procesów, które wywodzą się jeszcze z czasów zespołu Jordan. To utrudniało zamawianie części i budowę samochodu.
Prace nad samochodem na sezon 2026 rozpoczęły się późno, bo dopiero w marcu 2025 roku. W efekcie zespół nie miał czasu na testy w tunelu aerodynamicznym, a projektowanie przebiegało w pośpiechu. To spowodowało nadwagę auta i nieoptymalne zmiany aerodynamiczne. Aston Martin postanowił ograniczyć liczbę aktualizacji w trakcie sezonu i skupić się na dużym pakiecie poprawek planowanym na lipiec, podczas Grand Prix Węgier.
W planowanym pakiecie poprawek znajdą się między innymi zmiany aerodynamiczne, nowy nos bolidu oraz redukcja masy. To ma pomóc zespołowi poprawić osiągi i zmniejszyć straty względem rywali. Fernando Alonso, ważna postać na rynku kierowców, rozważa swoją przyszłość w zespole. Jest jednak skłonny zostać, jeśli po wprowadzeniu ulepszeń zobaczy wyraźną poprawę wyników.
Obaj kierowcy zespołu Aston Martin, Alonso i Lance Stroll, doświadczyli frustracji z powodu słabych rezultatów i licznych wycofań z wyścigów. W sumie mieli dziewięć wycofań w sezonie, co dodatkowo utrudniało zdobywanie punktów i stabilizację formy zespołu.
Problemy Aston Martina pokazują, jak ważne są odpowiednie procesy i terminowe rozpoczęcie prac nad nowym sezonem w świecie Formula 1®. Pakiet poprawek na Grand Prix Węgier będzie kluczowym momentem dla zespołu, który liczy na poprawę niezawodności i tempa. Decyzja Fernando Alonso o pozostaniu w ekipie zależy od efektów tych zmian.
