Isack Hadjar ocenił szanse zespołu Red Bull Racing w rywalizacji z Ferrari podczas Grand Prix Węgier 2026. Według niego, Red Bull musi nadrobić sporo, aby konkurować z mocniejszym Ferrari na Hungaroringu.
W pierwszym treningu Hadjar uzyskał czwarty czas, jednak był o 0,922 sekundy wolniejszy od Charlesa Leclerca z Ferrari. W drugim treningu warunki pogorszyły się z powodu silnego wiatru, co utrudniło pracę zespołu i spowodowało spadek Hadjara na szóste miejsce.
Hadjar podkreślił, że Ferrari jest mocniejsze, zwłaszcza jeśli chodzi o tempo na pojedynczym okrążeniu. Z kolei długie przejazdy Red Bulla wyglądają dobrze. Według niego Mercedes może się jeszcze poprawić, a rywalizacja z McLarenem będzie bliska.
Dyrektor techniczny Red Bulla, Pierre Wache, potwierdził, że zespół musi znacząco poprawić balans samochodu. Problemy wynikają z niskiej przyczepności i nierówności toru, które zaburzają ustawienia bolidu. Ferrari jest uważane za faworyta pod względem tempa na jedno okrążenie, ale sytuacja na długim dystansie jest mniej jasna.
Ocena Hadjara wskazuje, że Red Bull ma przed sobą wyzwania, zwłaszcza w kontekście poprawy tempa i pracy nad balansem auta. Rywalizacja na Hungaroringu zapowiada się zacięta, szczególnie z udziałem zespołów Ferrari, Mercedesa i McLarena.
Wyniki pierwszych treningów pokazują, że Red Bull musi jeszcze znaleźć odpowiednie rozwiązania, by zbliżyć się do konkurencji. Warto zwrócić uwagę na dalszy rozwój sytuacji podczas weekendu wyścigowego.
