Lewis Hamilton wyjaśnił, że nie oczekuje od Ferrari specjalnego traktowania pomimo bycia kandydatem do tytułu mistrza świata w sezonie 2026 Formula 1®. Kierowca podkreśla, że ważniejsza jest współpraca zespołu niż rywalizacja wewnętrzna.
Hamilton zaznaczył, że nie prosi Ferrari o faworyzowanie go względem Charlesa Leclerca, swojego zespołowego kolegi. Według niego, lepiej jest, gdy zespół koncentruje się na maksymalizacji wyników, co może przynieść lepsze rezultaty, na przykład podium zamiast czwartego i piątego miejsca. Po wycofaniu się Leclerca z Grand Prix Włoch, Hamilton traci do lidera klasyfikacji Kimi Antonellego 76 punktów, podczas gdy Leclerc ma stratę 112 punktów.
Hamilton jest jedynym kierowcą, który ukończył wszystkie wyścigi w sezonie 2026 w pierwszej dziesiątce, nigdy nie spadając poniżej szóstej pozycji. Ferrari nie zdobyło jeszcze żadnego pole position w tym sezonie, co jest związane głównie z słabszą jednostką napędową w porównaniu do Mercedesa. Mercedes jest szybszy na prostych o około 0,3-0,6 sekundy na okrążeniu.
Ferrari wprowadziło poprawki do jednostki napędowej, ale nie oczekuje, że całkowicie zniwelują stratę do Mercedesa. Hamilton uważa, że zespół powinien skupić się na konsekwentnej realizacji strategii i optymalizacji weekendów wyścigowych, zamiast koncentrować się na rywalizacji z innymi zespołami.
W jego ocenie, współpraca w zespole i unikanie wewnętrznych konfliktów może przynieść lepsze efekty niż faworyzowanie któregoś z kierowców. Hamilton podkreśla, że ważne jest, aby Ferrari działało jako zespół, a nie dzieliło siły między kierowców.
Obecna sytuacja w klasyfikacji pokazuje, że Hamilton pozostaje blisko lidera, mimo że Leclerc ma większą stratę punktową. To podkreśla znaczenie stabilności i regularności wyników w rywalizacji o tytuł w sezonie 2026 Formula 1®.