Lewis Hamilton ocenił tempo Ferrari podczas piątkowych sesji treningowych przed Grand Prix Azerbejdżanu 2026. Zauważył, że inni kierowcy zrobili kolejny krok naprzód, co stawia wyzwania przed zespołem Ferrari.
W pierwszej sesji treningowej w Baku Hamilton zajął trzecie miejsce, a Charles Leclerc był czwarty. Obaj tracili około 0,4 sekundy do najszybszego czasu na oponach Pirelli średniej twardości. W drugiej sesji strata Leclerca wzrosła do 1,1 sekundy, a Hamilton był piąty, ze stratą dodatkowych 0,2 sekundy.
Hamilton wskazał, że Ferrari nie wprowadziło zmian w samochodzie między sesjami, a mimo to inni kierowcy poprawili swoje tempo. Zwrócił uwagę na trudności Ferrari z optymalnym wykorzystaniem opon, które wymagają precyzyjnego przygotowania, aby zapewnić odpowiednią przyczepność. Dodatkowo podkreślił, że prędkość na prostych Ferrari jest gorsza niż Mercedesa, co stanowi kolejne wyzwanie.
Szef zespołu Ferrari, Fred Vasseur, zaznaczył, że tor w Baku jest trudny do oceny. Przypomniał, że w poprzednim roku Ferrari miało problemy na tym obiekcie, zajmując dopiero 10. i 11. miejsce w kwalifikacjach. W tym sezonie zespół musi zmierzyć się z wyzwaniami związanymi z charakterystyką toru i konkurencją.
McLaren pokazał dużą szybkość podczas treningów, ale miał problemy z ukończeniem okrążenia. To podkreśla specyfikę toru w Baku oraz znaczenie korzystnego slipstreamu, który może wpływać na wyniki poszczególnych kierowców.
Ocena Hamiltona wskazuje, że Ferrari stoi przed koniecznością znalezienia dodatkowej wydajności, by skutecznie rywalizować na tym wymagającym torze. Problemy z prędkością na prostych oraz optymalnym wykorzystaniem opon pozostają istotnymi kwestiami dla zespołu.