Lewis Hamilton ocenił wyniki Ferrari podczas piątkowych sesji treningowych przed Grand Prix Belgii. Według niego, zespół Ferrari trochę odstawał, ale jest przekonany, że znajdą odpowiednie poprawki na kolejne sesje.
W pierwszym treningu Hamilton zajął drugie miejsce, tracąc 0,145 sekundy do Maxa Verstappena, a Charles Leclerc był trzeci. W drugim treningu sytuacja się zmieniła – Ferrari straciło pozycje na rzecz Mercedesa, Red Bulla i McLarena. Hamilton uplasował się na czwartej pozycji, natomiast Leclerc nie zmieścił się w pierwszej dziesiątce po anulowaniu jego najszybszego okrążenia.
Hamilton zauważył, że w środkowym sektorze toru samochód Ferrari ma problemy, nad którymi zespół pracuje, by je wyeliminować. Szef zespołu Ferrari, Frederic Vasseur, podkreślił, że wyniki piątkowych treningów nie muszą odzwierciedlać rzeczywistej siły zespołu w kwalifikacjach, zwłaszcza ze względu na różne strategie paliwowe stosowane przez drużyny.
Vasseur zaznaczył, że zespół koncentruje się na własnej pracy i nie wyciąga pochopnych wniosków na podstawie wyników z piątku. To podejście ma pozwolić Ferrari lepiej przygotować się do kolejnych sesji i rywalizacji w kwalifikacjach oraz wyścigu.
W ocenie Hamiltona, mimo że Ferrari nie prezentowało się najlepiej podczas treningów, zespół ma potencjał, by poprawić tempo. Problemy w środkowym sektorze toru są obecnie przedmiotem analizy i prac inżynierów. To ważny element, który może wpłynąć na dalsze wyniki zespołu w Belgii.
Wyniki piątkowych treningów pokazują, że rywalizacja w kalendarzu Formula 1® pozostaje zacięta, a zespoły wciąż szukają optymalnych ustawień i rozwiązań. Ferrari, choć na razie nie na czele, nie rezygnuje z walki i stara się znaleźć odpowiedni kierunek rozwoju bolidu na ten weekend.