Lewis Hamilton przyjął pełną odpowiedzialność za rozczarowujący występ podczas Grand Prix Belgii w sezonie 2026 w serii Formula 1®. Problemy zaczęły się już na trzecim treningu, co wpłynęło na dalszy przebieg weekendu.
Podczas ostatnich chwil trzeciego treningu Hamilton stracił kontrolę nad samochodem Ferrari SF-26 na zakręcie numer 13 i uderzył tylną prawą częścią auta w barierę. Mechanicy zespołu Ferrari naprawili uszkodzenia, jednak balans bolidu różnił się od tego sprzed wypadku, co kosztowało kierowcę cenny czas podczas kwalifikacji.
Na początku wyścigu Hamilton otrzymał karę pięciu sekund za incydent z Georgem Russellem. Kierowca uznał tę karę za surową, ale przyznał, że wynikała ona z jego wcześniejszego błędu i utraty pozycji. Dodatkowo podczas pit stopu miał kontakt z mechanikiem, co uniemożliwiło mu korektę kąta przedniego skrzydła. To wpłynęło na jego startową fazę wyścigu, zwłaszcza że jechał na twardych oponach.
Mimo tych trudności Hamilton ocenia, że tempo Ferrari było na tyle dobre, iż zespół mógł walczyć o zwycięstwo. Kierowca docenia postępy ekipy w zakresie strategii i pracy nad samochodem. Zapowiada, że w kolejnych wyścigach jego występ będzie lepszy.
Incydent z treningu i jego konsekwencje pokazały, jak istotna jest precyzja i stabilność bolidu w trakcie weekendu wyścigowego. Różnice w balansie auta po naprawie mogły wpłynąć na pewność prowadzenia i tempo Hamiltona, co przełożyło się na wynik w kwalifikacjach i samym wyścigu.
W świetle tych wydarzeń Lewis Hamilton bierze na siebie odpowiedzialność za przebieg Grand Prix Belgii, jednocześnie doceniając wysiłek zespołu Ferrari. Jego ocena wskazuje na chęć poprawy i lepsze przygotowanie do kolejnych rund sezonu Formula 1®.