Zespół Haas F1 Team zmagał się z wyraźnymi problemami podczas Grand Prix Barcelony 2026, co wpłynęło na brak punktów i rozczarowujące wyniki. Szef zespołu, Ayao Komatsu, przyznał, że operacyjnie zespół nie spełnił oczekiwań, co odbiło się na formie i wynikach w wyścigu.
Sezon rozpoczął się dla Haasa obiecująco, dzięki punktom zdobytym przez Olivera Bearmana w dwóch pierwszych wyścigach. Jednak po wprowadzeniu dużej aktualizacji samochodu forma zespołu znacząco osłabła. W Barcelonie Bearman musiał wycofać się z powodu problemów technicznych, mimo że zajmował 13. pozycję, a Esteban Ocon ukończył wyścig na 13. miejscu po starcie z 17. pola.
Komatsu ocenił, że zespół nie był wystarczająco szybki i operacyjnie nie funkcjonował na odpowiednim poziomie. Problemy z komunikacją i ustawieniami bolidu negatywnie wpłynęły na wydajność zespołu. W kwalifikacjach Bearman zajął 15. miejsce, natomiast Ocon odpadł już w Q1, co jest powtarzającym się problemem od momentu wprowadzenia aktualizacji.
W trakcie wyścigu Ocon musiał wykonać trzy postoje, ponieważ tylne opony zużywały się bardzo szybko i nie wytrzymywały całego stintu. To dodatkowo utrudniło rywalizację i wpłynęło na ostateczny rezultat zespołu. Problemy z niezawodnością zmusiły Bearmana do wycofania się, mimo że prezentował się dobrze na torze.
Ocena Komatsu wskazuje, że zespół stoi przed wyzwaniem poprawy operacyjnej i technicznej, aby odzyskać konkurencyjność w środkowej stawce. Słaba forma po aktualizacji samochodu pokazuje, jak ważne jest dopracowanie detali i lepsza komunikacja w trakcie weekendów wyścigowych.
Haas planuje dokładnie przeanalizować problemy z Barcelony i podjąć działania mające na celu poprawę wyników przed kolejnym wyścigiem w Austrii. Według oceny Komatsu, zespół musi skupić się na poprawie szybkości i stabilności operacyjnej, aby móc skutecznie rywalizować w dalszej części sezonu Formula 1®.

