Po piątkowych treningach na torze Autodromo Nazionale Monza zespół McLaren nie znajduje się w gronie faworytów do zdobycia pole position. Lando Norris zajął czwarte miejsce, ale strata do najszybszego kierowcy wyniosła 0,384 sekundy.
Norris jasno wskazał, że McLaren „wcale nie walczy o pole position” na tym klasycznym torze. Zespół ma trudności z tempem, zwłaszcza w zakrętach, gdzie spodziewano się lepszych rezultatów. W trakcie sesji testowano nową część aerodynamiczną – obracające się tylne skrzydło nazwane „H-Wing”. Według zespołu działa ono zgodnie z oczekiwaniami i będzie używane przez resztę weekendu.
Neil Houldey, przedstawiciel zespołu McLaren odpowiedzialny za kwestie techniczne, potwierdził, że walka o pole position będzie trudna. Jednocześnie zespół liczy na poprawę tempa podczas kwalifikacji. Nadal jednak pozostaje praca nad maksymalizacją odzysku energii oraz optymalizacją ustawień samochodu.
Monza to tor o specyficznym charakterze, gdzie liczy się przede wszystkim prędkość na prostych i stabilność w szybkich zakrętach. McLaren ma wyzwania w tych obszarach, co przekłada się na dystans do czołówki. Testowany pakiet aerodynamiczny ma pomóc w poprawie osiągów, ale jego wpływ na tempo kwalifikacyjne pozostaje na razie niepewny.
W piątkowych treningach najszybszy był kierowca Mercedesa, co dodatkowo podkreśla skalę wyzwania dla McLarena. Zespół Ferrari również prezentuje mocną formę na tym torze, co utrudnia rywalizację o czołowe pozycje na starcie.
Podsumowując, McLaren stoi przed trudnym weekendem w kalendarzu Formula 1®. Zespół koncentruje się na poprawie tempa i optymalizacji samochodu, ale na ten moment walka o pole position wydaje się poza ich zasięgiem.