McLaren zdobył pierwsze zwycięstwo w sezonie 2026 na Grand Prix Węgier, co wywołało pytania o to, czy zespół stał się realnym zagrożeniem dla Mercedes i Ferrari. Sukces ten był częściowo efektem wprowadzenia nowej podłogi, która poprawiła osiągi bolidu na torach o dużym docisku.
Lando Norris zdobył pole position i wygrał wyścig, podczas gdy Oscar Piastri miał szansę na podium, ale zespół nie wykorzystał pełnego potencjału na wynik 1-2. Ferrari i Mercedes miały problemy ze strategią i ustawieniami, co wpłynęło na ich wyniki. Szef Ferrari, Fred Vasseur, przyznał, że mimo dobrej prędkości w treningach, zespół nie wykorzystał w pełni możliwości auta.
Mercedes zmagał się z ustawieniami i niepewnością co do tempa, choć Kimi Antonelli i George Russell pokazali dobrą prędkość i walkę na torze. Andrea Stella z McLarena ocenia, że zwycięstwo w Budapeszcie to w dużej mierze efekt słabszej dyspozycji rywali, a Ferrari nadal dysponuje samochodem o lepszej przyczepności.
Sezon 2026 pozostaje otwarty, a dalsze zmiany w układzie sił będą zależały od kolejnych pakietów poprawek, które zespoły wprowadzą po przerwie letniej. McLaren musi kontynuować rozwój, aby utrzymać się w walce o zwycięstwa i nie stracić pozycji względem rywali.
Wprowadzenie nowej podłogi przez McLarena pokazało, że zespół potrafi reagować na wymagania kalendarza Formula 1® i dostosować samochód do specyfiki torów o wysokim docisku. Jednak ocena, czy McLaren jest już stałym zagrożeniem dla Mercedes i Ferrari, pozostaje ostrożna, biorąc pod uwagę wpływ błędów rywali na wynik wyścigu.
Wyniki Grand Prix Węgier podkreślają, jak dynamiczna jest rywalizacja w sezonie Formula 1® 2026. Zespoły nadal pracują nad pakietami technicznymi, które mogą zmieniać układ sił w kolejnych wyścigach. McLaren stoi przed wyzwaniem utrzymania tempa rozwoju, by nie stracić okazji na kolejne sukcesy.
