Podczas kwalifikacji na Grand Prix Wielkiej Brytanii kierowcy Mercedesa zaskoczyli nietypowym zachowaniem – kilka metrów przed linią mety całkowicie zdejmowali nogę z gazu. To rzadko spotykana praktyka, bo zwykle zawodnicy trzymają gaz do samego końca, by wycisnąć każdą setną sekundy.
Mercedes wykorzystuje sprytny, legalny trik związany z działaniem MGU-K, czyli elektrycznego silnika odzyskującego energię. Przepisy mówią, że moc MGU-K musi być redukowana liniowo, maksymalnie o 50 kW na sekundę, aby uniknąć nagłych spadków mocy i zagrożeń na torze. Zespół znalazł jednak sposób, by szybciej wyłączyć MGU-K, omijając wymóg stopniowego zmniejszania mocy.
Gdy kierowca całkowicie zwalnia gaz, silnik spalinowy zaczyna hamować, co pozwala na natychmiastowe wyłączenie MGU-K bez konieczności stopniowego spadku mocy. System jest precyzyjnie zaprogramowany tak, by na podstawie pozycji samochodu i stanu baterii utrzymywać maksymalną moc MGU-K aż do momentu podniesienia nogi z gazu tuż przed linią mety.
Ten trik wymaga dużej precyzji i treningu, ponieważ jest sprzeczny z intuicyjnym stylem jazdy. Ferrari stosowało inną strategię, polegającą na opóźnionym dodaniu gazu na prostych, by dłużej korzystać z MGU-K. Szef McLarena, Andrea Stella, przyznał, że rozwiązanie Mercedesa było zaskoczeniem i wymaga specjalnych rozwiązań technicznych, które jego zespół dopiero rozważa.
Nie jest jasne, czy inne zespoły szybko zaadaptują ten sposób wykorzystania MGU-K. Nie ma też informacji o wpływie tego triku na wyniki sezonu poza kwalifikacjami. Mercedes jednak pokazuje, jak można wykorzystać przepisy i technologię, by zyskać przewagę w kluczowym momencie weekendu wyścigowego.
W kontekście rywalizacji w świecie Formula 1® takie detale mogą mieć znaczenie dla strategii zespołów i sposobu przygotowań do kolejnych kwalifikacji. Mercedes podkreśla, że precyzyjne wykorzystanie systemów hybrydowych pozostaje ważnym elementem ich pracy na torze.
