Lando Norris podkreśla ostrożność wobec nowego pakietu poprawek McLarena, który ma zostać przetestowany podczas Grand Prix Węgier 2026. Kierowca chce zachować cierpliwość i nie nakładać zbyt dużych oczekiwań przed sprawdzeniem efektów ulepszeń na torze Hungaroring.
Pakiet poprawek obejmuje zmodyfikowaną podłogę oraz inne elementy aerodynamiczne, które mają poprawić osiągi bolidu na torze wymagającym dużego docisku. Norris ocenia, że jest to największy zestaw zmian McLarena w tym sezonie i wyraża nadzieję na krok naprzód, zwłaszcza w kwestii przyczepności i prędkości samochodu.
W pierwszej połowie sezonu 2026 Norris zmagał się z problemami niezawodnościowymi, między innymi podczas Grand Prix Spa, gdzie otrzymał karę 10 miejsc na starcie za wymianę komponentów jednostki napędowej. Mimo tego uzyskał trzeci czas w kwalifikacjach i ukończył wyścig na siódmej pozycji, wskazując, że bez kary mógłby znaleźć się na podium.
Oscar Piastri, kolega z zespołu McLaren, również oczekuje poprawy dzięki nowemu pakietowi i liczy na większą konkurencyjność podczas wyścigu na Węgrzech. Do tej pory zdobył 92 punkty, plasując się tuż za Norrisem, który ma na koncie 103 punkty.
Obaj kierowcy liczą na lepsze tempo wyścigowe, choć Norris wskazuje, że największym wyzwaniem pozostają kwalifikacje, gdzie strata do czołówki jest nadal znacząca. Pakiet poprawek ma pomóc w poprawie osiągów, ale jego faktyczny wpływ będzie można ocenić dopiero po weekendzie wyścigowym.
W kontekście rywalizacji w sezonie 2026 McLaren stawia na rozwój bolidu, a kierowcy podchodzą do zmian z umiarkowanym optymizmem. Norris zachowuje cierpliwość i nie chce zbyt wcześnie wyciągać daleko idących wniosków przed faktycznym sprawdzeniem nowych elementów na torze.
