Lando Norris uważa, że mógłby poprawić swój czas w kwalifikacjach Grand Prix Włoch w serii Formula 1®, gdyby jego zespołowy partner Oscar Piastri nie popełnił błędu w decydującej fazie Q3. Według Norrisa, strata wyniosła około pół sekundy, co mogło wpłynąć na jego pozycję startową.
Plan McLarena zakładał, że Piastri wyjedzie jako pierwszy na tor, aby zapewnić Norrisowi slipstream, czyli korzystny ciąg powietrzny, który jest szczególnie ważny na szybkim torze Monza. Po pierwszym przejeździe Piastri zajmował trzecie miejsce, jednak w zakręcie numer 1 popełnił błąd, blokując przednie koło i przerywając swoje okrążenie.
W efekcie Norris nie otrzymał oczekiwanego slipstreamu i jego druga próba w Q3 była wolniejsza o około 0,3 sekundy w porównaniu do pierwszej, która dała mu dziewiąte miejsce z czasem 1:22.256. Piastri przyznał, że był zbyt ambitny przy hamowaniu w pierwszym zakręcie, co doprowadziło do błędu. Dodatkowo McLaren musiał wysłać Piastriego jako pierwszego z garażu, by uniknąć utknięcia na końcu kolejki, co wpłynęło na strategię zespołu.
Pomimo błędu Piastri zajął trzecie miejsce w kwalifikacjach, jednak otrzymał karę trzech miejsc na starcie za przeszkadzanie innemu kierowcy. Norris za to zyskał jedną pozycję dzięki karze nałożonej na innego zawodnika i wystartuje z ósmego miejsca.
Norris podkreślił, że McLaren ma poważne problemy z prędkością na prostych odcinkach toru, co czyni slipstream szczególnie ważnym elementem poprawy czasów okrążeń. Brak tego wsparcia w Q3 był więc istotnym czynnikiem wpływającym na jego wynik.
Cała sytuacja pokazuje, jak ważna jest precyzja i współpraca między kierowcami w zespole, zwłaszcza na torach takich jak Monza, gdzie aerodynamika i slipstream mają duże znaczenie. Błąd Piastriego w Q3 miał bezpośredni wpływ na czas Norrisa i jego pozycję startową.