Tor Zandvoort po raz ostatni gości samochody Formula 1® w sezonie 2024. Po powrocie do kalendarza w 2021 roku, ten nadmorski obiekt przygotowuje się do pożegnania z serią. To wydarzenie zamyka pewien rozdział w historii wyścigów na tym torze.
Wśród najważniejszych faktów warto przypomnieć, że Zandvoort wrócił do kalendarza po długiej przerwie od 1985 roku. W 2021 roku odbył się jeden z najbardziej pamiętnych wyścigów, który przyciągnął wielu fanów, zwłaszcza kibiców Maxa Verstappena, zwycięzcy tamtego wyścigu. W historii toru ważne miejsce zajmuje także Didier Pironi, który wygrał ostatni wyścig Formula 1® na Zandvoort w 1982 roku.
Tor wyróżnia się nietypową lokalizacją nad morzem oraz charakterystycznym ukształtowaniem z zakrętami o sporym nachyleniu. Wydarzenie miało atmosferę festiwalu, a organizatorzy kładli duży nacisk na transport publiczny i rowerowy, co stanowiło przykład dla innych imprez sportowych. Wyścigi na tym torze były techniczne i ciasne, co dawało unikalne wyzwania kierowcom, choć ograniczało liczbę wyprzedzeń.
Dziennikarze i fani dzielili się swoimi osobistymi wspomnieniami z Grand Prix Holandii, wspominając m.in. podróże rowerowe na wyścig, atmosferę na trybunach oraz lokalną kuchnię. To podkreślało wyjątkowy charakter tego weekendu wyścigowego.
Po zakończeniu organizacji wyścigów Formula 1® na Zandvoort, tor ma zostać wykorzystany przez serię Formula E, która planuje tam rozgrywać zawody z nowym modelem Gen4. To pokazuje, że obiekt nadal będzie ważnym miejscem w świecie motorsportu, choć w innej formule.
Ostatni wyścig Formula 1® na Zandvoort w sezonie 2024 zamknie etap powrotu tej klasycznej lokalizacji do kalendarza. Wydarzenie to pozostawiło po sobie wiele wspomnień i podkreśliło specyfikę toru, który przez lata był wyjątkowym miejscem dla fanów i zawodników.