Zespół Red Bull Racing i kierowca Liam Lawson ocenili piątkowe sesje treningowe przed Grand Prix Włoch w Monzy jako produktywne, choć nie udało im się nawiązać walki z najszybszymi zespołami. Zarówno Lawson, jak i Max Verstappen mieli różne wyzwania podczas treningów, które zespół musi rozwiązać przed kolejnymi sesjami.
Liam Lawson zajął czwarte miejsce w pierwszym treningu, tracąc około 0,4 sekundy do najszybszego czasu. W drugim treningu skupił się na długich przejazdach i ukończył sesję na 12. pozycji. Max Verstappen nie brał udziału w pierwszym treningu, a w drugim uplasował się na dziewiątym miejscu. Miał problemy z odbijaniem się samochodu oraz wymienił przednie skrzydło.
Dyrektor techniczny Red Bulla, Pierre Wache, przyznał, że zespół musi rozwiązać wykryte problemy z bolidem przed sobotnimi kwalifikacjami i niedzielnym wyścigiem. Strata do liderów jest większa na pojedynczym okrążeniu niż podczas długich przejazdów, co wskazuje na obszary wymagające poprawy.
W kontekście rywalizacji na torze Monza, piątkowe treningi pokazały, że Red Bull Racing ma jeszcze nad czym pracować. Lawson ocenił dzień jako produktywny, mimo że tempo nie pozwoliło na bezpośrednią walkę z czołówką. Verstappen natomiast zmagał się z technicznymi trudnościami, które wpłynęły na jego jazdę i wymusiły zmiany w samochodzie.
Wache podkreślił, że zespół koncentruje się na rozwiązaniu problemów z odbijaniem się bolidu i innych kwestii technicznych, aby poprawić tempo na pojedynczym okrążeniu. To ważne, ponieważ różnica do liderów jest wyraźniejsza w krótkich przejazdach niż podczas długich stintów.
Ocena piątkowych sesji wskazuje, że Red Bull Racing podejmuje działania, by zmniejszyć stratę do najlepszych zespołów w kalendarzu Formula 1®. Przed nimi jeszcze praca nad ustawieniami i poprawkami technicznymi, które mogą mieć kluczowe znaczenie w sobotnich kwalifikacjach i niedzielnym wyścigu.