Podczas Grand Prix Hiszpanii na torze Madring Max Verstappen został poproszony przez zespół Red Bull Racing o oddanie pozycji, które zdobył niezgodnie z przepisami na początku wyścigu. Decyzja ta miała na celu uniknięcie większej kary czasowej.
Na starcie wyścigu Verstappen miał kontakt z Lewisem Hamiltonem, co doprowadziło do przecięcia pierwszego zakrętu i zdobycia pozycji w sposób niezgodny z regulaminem. Początkowo Holender opierał się poleceniu zespołu, obawiając się kary, jednak ostatecznie oddał miejsca Hamiltonowi i Kimiemu Antonellemu. Hamilton wkrótce potem wycofał się z wyścigu z powodu problemów technicznych.
Laurent Mekies, przedstawiciel zespołu Red Bull, wyjaśnił, że decyzja o nakazaniu oddania pozycji miała na celu zapobieżenie nałożeniu większej kary czasowej, która mogłaby zostać wymierzona, gdyby reakcja zespołu była opóźniona.
Po oddaniu pozycji Verstappen wykorzystał okres wirtualnego samochodu bezpieczeństwa na wykonanie pit stopu. Dzięki temu szybko wrócił do czołówki i ostatecznie ukończył wyścig na drugim miejscu za Kimi Antonellim. W klasyfikacji kierowców po Grand Prix Hiszpanii zajmuje szóste miejsce z 145 punktami, a zespół Red Bull Racing plasuje się na czwartej pozycji w klasyfikacji konstruktorów.
W tym samym wyścigu Liam Lawson, również reprezentujący Red Bull, ukończył rywalizację na dziewiątej pozycji. Decyzja o oddaniu pozycji Verstappenowi była więc ważnym elementem zarządzania ryzykiem kary i miała bezpośredni wpływ na przebieg wyścigu oraz końcowe wyniki zespołu.
Wyjaśnienie Mekiesa podkreśla, że szybka reakcja zespołu miała na celu ochronę pozycji kierowcy i uniknięcie poważniejszych konsekwencji. W świetle tych faktów decyzja o oddaniu pozycji była taktycznym ruchem, który pozwolił Verstappenowi utrzymać się w czołówce rywalizacji podczas Grand Prix Hiszpanii.