Max Verstappen śmiał się podczas sesji w symulatorze przed Grand Prix Wielkiej Brytanii 2026, zauważając, jak bardzo tor Silverstone zmieni się pod względem zarządzania energią w samochodach Formula 1®. To wyzwanie będzie zupełnie inne niż na innych europejskich obiektach, które do tej pory odwiedzili kierowcy.
Tor Silverstone wyróżnia się szybkim i płynnym układem, z niewielką liczbą stref hamowania. To sprawia, że odzyskiwanie energii podczas okrążenia jest trudniejsze niż na przykład na Red Bull Ringu czy w Monako. W sezonie 2026 zarządzanie energią będzie tam kluczowe, ponieważ możliwości ładowania baterii będą bardzo ograniczone.
Verstappen zwrócił uwagę, że samochody z ery efektu przyziemnego prowadziły się inaczej – były mniej naturalne na wolnych zakrętach, ale lepiej radziły sobie na szybkich łukach. Obecne bolidy wymagają więcej pracy przy kierownicy, co jest efektem wymagań dotyczących zarządzania energią i ograniczeń w korzystaniu z biegów.
W porównaniu do toru Suzuka i słynnego zakrętu 130R, gdzie kierowcy tracili około 50 km/h z powodu ograniczeń energetycznych, Silverstone zaoferuje podobne wyzwania. Szczególnie trudna będzie sekwencja Copse, Maggots i Becketts, gdzie efektywne zarządzanie energią będzie decydować o tempie.
Verstappen ocenia pozytywnie zmiany przepisów na lata 2027 i 2028, które uwzględniają jego uwagi i zwiększą udział silnika spalinowego w układzie napędowym. To może wpłynąć na bardziej naturalne prowadzenie bolidów w przyszłości.
Sezon 2026 jest dla Verstappena skomplikowany ze względu na różne problemy techniczne i trudności z samochodem. Jego doświadczenia z symulatora pokazują, że Grand Prix Wielkiej Brytanii będzie wymagało od kierowców i zespołów nowego podejścia do zarządzania energią.
Wyzwania Silverstone w sezonie 2026 podkreślają, jak ważne jest dostosowanie się do zmieniających się warunków technicznych w świecie Formula 1®. Dla Red Bull Racing i Maxa Verstappena to kolejny test umiejętności i strategii na torze.
