Isack Hadjar przyznał, że odczuwał wątpliwości i presję, obejmując drugie miejsce w zespole Red Bull Racing. Zwrócił uwagę na trudności, jakie mieli poprzedni kierowcy próbujący dorównać Maxowi Verstappenowi.
Hadjar został potwierdzony jako kierowca Red Bull Racing na sezon 2026, przechodząc z zespołu siostrzanego, Racing Bulls. Wcześniej zastąpił Yuki Tsunodę, a w kontekście zmian w składzie wspomniany jest także Liam Lawson. Wśród kierowców, którzy mieli problemy z dorównaniem Verstappenowi, wymieniani są Pierre Gasly, Alex Albon i Sergio Perez.
Jego najlepszy wynik to czwarte miejsce w Monaco, a w Belgii wykonał imponującą jazdę, awansując z końca stawki na szóste miejsce. Szef zespołu, Laurent Mekies, pochwalił ten występ. Hadjar ocenia, że samochód jest trudny w prowadzeniu, ale spójny, a zespół poprawił niezawodność i osiągi. Nadal dostrzega różnice w konkurencyjności w porównaniu do Ferrari i Mercedesa.
Hadjar podkreśla, że jego tempo na jedno okrążenie jest dobre, ale zarządzanie wyścigiem, które prezentuje Verstappen, jest na wyższym poziomie i nad tym pracuje. Nie uważa, że zaskoczył samego siebie w drugim sezonie, ale widzi postęp w porównaniu do debiutanckiego roku. Jego celem pozostaje walka o podium w wyścigu.
Presja związana z zajęciem miejsca po kierowcach, którzy mieli trudności z dorównaniem Verstappenowi, była dla niego wyzwaniem. Hadjar stara się jednak skupić na własnym rozwoju i poprawie wyników. Zespół Red Bull Racing kontynuuje pracę nad niezawodnością i osiągami bolidu, co jest ważne w kontekście rywalizacji z Ferrari i Mercedesem.
W ocenie Hadjara, samochód Red Bull Racing jest wymagający, ale stabilny. Kierowca liczy na dalsze poprawki, które pozwolą mu lepiej zarządzać wyścigiem i osiągać lepsze rezultaty. Jego doświadczenia z pierwszego sezonu w serii Formula 1® pomagają mu w adaptacji do wymagań zespołu i rywalizacji na najwyższym poziomie.
