Charles Leclerc ocenia szanse Ferrari podczas Grand Prix Wielkiej Brytanii na torze Silverstone z dużą dozą ostrożności. Kierowca wskazuje, że układ toru, z wieloma prostymi, nie sprzyja obecnej charakterystyce samochodu Ferrari.
Leclerc przyznaje, że nie spodziewa się, aby Ferrari było szczególnie silne podczas tego weekendu wyścigowego. W ostatnich trzech wyścigach zdobył zaledwie 4 punkty, m.in. dzięki 8. miejscu w Austrii, co uważa za rozczarowujący wynik, zwłaszcza po starcie z pierwszego rzędu.
Problemy Ferrari dotyczą różnych obszarów, a największą trudnością jest brak mocy jednostki napędowej, na co zespół nie ma obecnie rozwiązania. W Austrii zespół był mocny podczas sobotnich kwalifikacji, ale w niedzielę brakowało tempa, a zarządzanie oponami stanowiło wyzwanie.
Leclerc podkreśla, że mimo trudności ciężko pracuje i ma nadzieję na lepsze dni w przyszłości. Silverstone to tor, na którym Lewis Hamilton wygrał aż dziewięć razy, podczas gdy Leclerc jeszcze tam nie odniósł zwycięstwa.
Charakterystyka toru z dużą liczbą prostych sprzyja samochodom z mocniejszą jednostką napędową, co w obecnej sytuacji stawia Ferrari w trudniejszej pozycji. Brak rozwiązania problemu z mocą silnika pozostaje głównym wyzwaniem dla zespołu.
Ocena Leclerca wskazuje na realistyczne podejście do nadchodzącego weekendu. Zespół Ferrari musi zmierzyć się z ograniczeniami swojego pakietu technicznego, co wpływa na ich konkurencyjność na Silverstone.
