Charles Leclerc ocenia sytuację Ferrari po trudnym piątku podczas Grand Prix Austrii 2026. Według niego zespół może mieć kłopoty w trakcie weekendu wyścigowego, zwłaszcza na prostych i w zakrętach.
Leclerc nie uczestniczył w pierwszym treningu, ustępując miejsca debiutantowi Dino Beganovicowi. W drugim treningu zajął 8. miejsce i przejechał najwięcej okrążeń spośród wszystkich kierowców – 35. Lewis Hamilton z Mercedesa był piąty w obu sesjach, a najszybszym zawodnikiem okazał się Kimi Antonelli z tego samego zespołu.
Charles Leclerc wskazał, że największym problemem Ferrari jest strata czasu na prostych odcinkach toru oraz niespodziewanie słaba konkurencyjność w zakrętach. Zespół nie ma na razie rozwiązania na poprawę prędkości na prostych, co może oznaczać trudności w dalszej części weekendu.
Fred Vasseur, szef zespołu Ferrari, potwierdził, że piątek był wymagający. Warunki na torze, takie jak wysokość nad poziomem morza i temperatura, nie sprzyjają obecnie bolidowi Ferrari. Mimo wprowadzenia aktualizacji jednostki napędowej, która daje „przyzwoity krok naprzód”, poprawa nie jest duża.
Zespół Ferrari koncentruje się teraz na maksymalnym wykorzystaniu dostępnych możliwości i próbie poprawy wyników w kolejnych dniach weekendu. Leclerc przejechał najwięcej okrążeń w drugiej sesji, co może pomóc w lepszym zrozumieniu problemów bolidu.
W kontekście rywalizacji w sezonie 2026, sytuacja Ferrari w Austrii pokazuje, że zespół musi jeszcze znaleźć sposób na zmniejszenie strat do konkurentów, zwłaszcza Mercedesa. Trudności na prostych i w zakrętach mogą mieć wpływ na tempo i pozycje w wyścigu.
Ocena Leclerca i potwierdzenie Vasseura wskazują, że weekend w Austrii będzie dla Ferrari wyzwaniem. Aktualizacja jednostki napędowej to krok naprzód, ale nie rozwiązuje wszystkich problemów. Zespół będzie musiał dalej pracować nad poprawą prędkości i konkurencyjności bolidu.
