George Russell planuje podczas letniej przerwy w sezonie 2026 Formula 1® na jakiś czas „zapomnieć o wyścigach”. Po trudnym weekendzie na Grand Prix Węgier kierowca Mercedesa podkreślił, że ta przerwa „nie mogłaby przyjść w lepszym momencie”.
Russell zakwalifikował się na 7. miejscu, ale pod koniec Q3 miał problemy, które opisał jako uczucie, że „pistolet na wodę spryskiwał opony”. To zmusiło go do zatrzymania się na torze. W trakcie weekendu Mercedes wymienił w jego bolidzie jednostkę napędową. Dzięki karze dla kolegi z zespołu, Kimiego Antonellego, Russell zyskał pozycję startową.
Na starcie wyścigu Russell miał trudności z ruszeniem z miejsca, co było związane z działaniem systemu antystall. W efekcie spadł z 6. na 21. miejsce. Mimo to po walce ukończył wyścig na 7. pozycji, zdobywając punkty. Sezon określił jako „rollercoaster” pełen incydentów i problemów technicznych.
W klasyfikacji kierowców Kimi Antonelli powiększył przewagę do 50 punktów nad Lewisem Hamiltonem. Russell jest 59 punktów za liderem. Letnia przerwa ma pozwolić mu na odpoczynek i naładowanie sił przed dalszą częścią sezonu.
George Russell podkreślił, że przerwa jest dla niego ważna, by oderwać się od trudności, które towarzyszyły mu w ostatnich wyścigach. W jego ocenie sezon 2026 Formula 1® jest pełen wyzwań, a czas na regenerację może pomóc mu wrócić silniejszym.
Problemy z ruszeniem na starcie wyścigu oraz wymiana jednostki napędowej to kluczowe wydarzenia weekendu na Węgrzech dla kierowcy Mercedesa. Mimo trudności udało mu się zdobyć punkty, co pokazuje determinację w walce o lepsze wyniki w kolejnych wyścigach.
Plan Russella na letnią przerwę to przede wszystkim odpoczynek od rywalizacji. To sygnał, że kierowca chce podejść do drugiej części sezonu z nową energią, po intensywnym i wymagającym okresie startów w kalendarzu Formula 1®.
