🏁 Następny weekend F1®: 👉 Dowiedz się więcej!

🏆 Klasyfikacja F1®: 👉 Zobacz teraz!

Wyprzedaż magazynowa!

NAWET 20–60% RABATU!

Szok! Hamilton zaskoczony słabością Ferrari w Miami!

Szok! Hamilton zaskoczony słabością Ferrari w Miami!

Zespół FansBRANDS® |

Hamilton zaskoczony formą Ferrari podczas kwalifikacji do sprintu w Miami

Miami Grand Prix, rozgrywane na pękającym w szwach Miami International Autodrome, było miejscem wielu niespodzianek już podczas piątkowych kwalifikacji do sprintu. Niektórzy spodziewali się, że to Ferrari będzie dyktowało tempo i utrzyma dominującą pozycję w czołówce. Jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna, a najlepsze karty rozdały inne ekipy. Lewis Hamilton, siedmiokrotny mistrz świata, przyznał szczerze, że liczył na mocniejszy występ zespołu z Maranello.

Hamilton, jako niezwykle doświadczony i analityczny kierowca, docenił siłę Ferrari w dotychczasowym sezonie. Było naturalne, że oczekiwał od ekipy Charlesa Leclerca i Carlosa Sainza prezentacji świetnej dyspozycji zwłaszcza na „ulicznej” nitce Miami, która swoją charakterystyką potrafi premiować zarówno przyczepność, jak i zwinność. Tymczasem kwalifikacje przyniosły rozczarowanie nie tylko kibicom Ferrari, ale i samym kierowcom – w tym szczególnie Leclercowi, który otwarcie mówił o trudnościach z ustawieniem swojego bolidu.

Hamilton zwrócił uwagę, że warunki na torze oraz dobór opon miały fundamentalny wpływ na wyniki. Mercedes postawił na agresywne rozwiązania ustawień, a sam Lewis podkreślał, że z każdym okrążeniem coraz lepiej rozumie maszynę W15, choć do ideału jeszcze daleko. Jednocześnie podkreślił niespodziewaną skuteczność rywali spoza faworyzowanej dwójki Red Bull-Ferrari.

banner FansBRANDS

Carlos Sainz i Charles Leclerc nie kryli, że piątek w Miami upłynął pod znakiem kłopotów – nie tylko z przyczepnością, ale również z niespodziewanymi trudnościami technicznymi. Leclerc stwierdził wprost, że już na „out lapie” poczuł nietypowe zachowanie bolidu, którym niespecjalnie dało się precyzyjnie sterować. Ferrari stara się rozwiązywać te problemy i znaleźć odpowiedni kompromis, ale efekty pracy nie pojawiły się wystarczająco szybko, by zagrażać Red Bullowi lub McLarenowi.

O ile w piątkowych kwalifikacjach Sergio Perez doświadczył własnych komplikacji, Mercedes zaczął coraz śmielej walczyć o lepsze pozycje mimo, że oczekiwania przed weekendem były dużo mniej optymistyczne. Hamilton zakończył sesję z poczuciem niedosytu, ale i nadziei na coraz lepszy rozwój swojej maszyny w kolejnych wyścigach. Siedmiokrotny mistrz podkreślił w wywiadzie dla mediów, że kluczowa będzie teraz praca zespołu nad precyzyjną analizą danych i optymalizacją ustawień, które pozwolą zredukować przewagę czołowych ekip.

Tymczasem Ferrari stoi w obliczu poważnych wyzwań. Kłopoty z balansem oraz zmienny poziom przyczepności mogą być zwiastunem trudniejszego weekendu, niż zakładano. Sainz i Leclerc są jednak zgodni: ekipa z Maranello ma ambicje sięgać po podia i nie zamierza się poddawać. Ich doświadczenie oraz zgranie całego zespołu sprawiają, że nawet w sytuacji kryzysowej pozostają groźnym przeciwnikiem dla rywali.

Wygląda na to, że tegoroczny sezon F1 przynosi coraz więcej niewiadomych i niespodzianek. Dla kibiców to wyłącznie dobra wiadomość – rywalizacja nabiera rumieńców, a każdy weekend potrafi zaskoczyć nowym scenariuszem. Miami jeszcze nie powiedziało ostatniego słowa!

Jedno jest pewne: walka o czołowe lokaty w klasyfikacji konstruktorów i kierowców jest wciąż otwarta. Zarówno Hamilton, jak i kierowcy Ferrari, będą dążyć do tego, by kolejne kwalifikacje i sprinty przyniosły nie tylko lepsze wyniki, ale również nowe emocje dla fanów królowej motorsportu. Trzymajmy kciuki za zespół „Srebrnych Strzał” i „Cavallino Rampante” w kolejnych wyścigowych rundach.

💰 Kupon rabatowy -10%

Na wszystkie nowe produkty 2026!

F12026-10

Kupon rabatowy -10% użycie:
F12026-10

Tylko teraz możesz otrzymać specjalny rabat na wybrane produkty z kolekcji Formula 1® 2026. Użyj poniższego kodu i kibicuj swojej ulubionej drużynie w najnowszej kolekcji.