Kimi Antonelli był najszybszy podczas trzeciej sesji treningowej (FP3) przed Grand Prix Belgii w serii Formula 1®. Pod koniec sesji Lewis Hamilton zaliczył wypadek, który uszkodził zawieszenie jego bolidu.
Antonelli uzyskał czas 1:45.990 podczas pierwszego przejazdu na miękkich oponach, co pozwoliło mu objąć prowadzenie w FP3. Lewis Hamilton próbował poprawić swój rezultat na ostatnim okrążeniu, jednak popełnił błąd na zakręcie Les Fagnes i uderzył tylną prawą oponą w ścianę. Wypadek spowodował uszkodzenia zawieszenia oraz potencjalne problemy ze skrzynią biegów.
W sesji FP3 tempo wzrosło po początkowym spokojnym okresie z ograniczoną liczbą opon. Lando Norris z McLarena zajął drugie miejsce, a Max Verstappen z Red Bull Racing był trzeci, obaj z czasami bliskimi Antonellego. George Russell (Mercedes) był czwarty, a Charles Leclerc (Ferrari) szósty. W czołowej dziesiątce znaleźli się także kierowcy Audi i Racing Bulls.
Hamilton powtórzył błąd podobny do tego, który popełnił Pierre Gasly podczas FP2. Pomimo uszkodzeń, kierowca Ferrari kontynuował próbę poprawy czasu, jednak nie udało mu się wrócić na tor bezpiecznie. W sesji pojawiły się też problemy z rozgrzaniem opon u Isacka Hadjara z Red Bull Racing, który na chwilę zatrzymał się w alei serwisowej, lecz ostatecznie wznowił jazdę.
Trzecia sesja treningowa na torze Spa-Francorchamps pokazała wyrównaną rywalizację w czołówce, z Antonellim na czele. Wynik ten może mieć znaczenie dla układu sił przed kwalifikacjami i wyścigiem. Uszkodzenia bolidu Hamiltona pozostają jednak kwestią do dalszej oceny przez zespół Ferrari.
Wyniki FP3 wskazują na bliską walkę między Mercedesem, Ferrari, Red Bullem i McLarenem. Sesja była ważnym elementem przygotowań do Grand Prix Belgii, a sytuacja Hamiltona zwraca uwagę na ryzyko podejmowane podczas ostatnich prób czasowych. Zespół Ferrari będzie musiał rozważyć wpływ uszkodzeń na dalszy przebieg weekendu wyścigowego.
