Kimi Antonelli wygrał Grand Prix Belgii 2026, pokonując Charlesa Leclerca i zdobywając ważną przewagę w klasyfikacji kierowców. Z kolei George Russell musiał wycofać się z wyścigu po kolizji z Lewisem Hamiltonem na pierwszym okrążeniu.
Antonelli zdobył pole position z przewagą pół sekundy nad Russellem. Leclerc wystartował z piątej pozycji i zakończył wyścig na czwartej, po walce na torze, w tym incydencie z Oscarem Piastrim. Max Verstappen dojechał na trzecim miejscu, a Isack Hadjar awansował z ostatniej pozycji na szóste, mimo kary za wymianę jednostki napędowej.
Gabriel Bortoleto zajął ósme miejsce, co było jego drugim kolejnym finiszem w punktach. Rywalizacja między zespołami Alpine i Racing Bulls pozostaje wyrównana, oba mają po 61 punktów w klasyfikacji konstruktorów.
Wyścig w Belgii był pełen emocji i kluczowych momentów. Kolizja między Russellem a Hamiltonem na pierwszym okrążeniu zakończyła się wycofaniem Russella, co miało wpływ na przebieg rywalizacji. Antonelli, który rozpoczął weekend od pole position, potwierdził swoją formę zwycięstwem.
Leclerc, mimo startu z piątej pozycji, zdołał awansować na czwarte miejsce, walcząc z rywalami na torze. Verstappen utrzymał się na podium, a Hadjar pokazał dobrą jazdę, awansując aż z ostatniej pozycji na szóste miejsce pomimo kary.
W kontekście rywalizacji zespołowej, Alpine i Racing Bulls pozostają blisko siebie w klasyfikacji konstruktorów, co świadczy o wyrównanym poziomie obu ekip. Warto też zauważyć, że w wyścigach F2 i F3 przed Grand Prix Belgii triumfowali Rafael Camara i Ernesto Rivera, co pokazuje rozwój młodych talentów w serii.
Wyniki Grand Prix Belgii 2026 pokazują, jak ważne są detale i momenty na torze, które mogą decydować o losach rywalizacji. Dla Antonellego to istotny krok w kampanii mistrzowskiej, a dla Russella pechowa chwila, która wykluczyła go z walki w tym wyścigu.
