Zespół Aston Martin przygotował duży pakiet poprawek na Grand Prix Węgier 2026. To odpowiedź na trudny start sezonu i próba poprawy osiągów samochodu, który do tej pory nie spełnił oczekiwań.
Samochód AMR26, choć doceniany za design, miał problemy zarówno z podwoziem, jak i jednostką napędową Hondy. Drgania techniczne ograniczały liczbę przejechanych okrążeń podczas wyścigów. Prace nad autem rozpoczęto późno, co spowodowało opóźnienia względem rywali.
Zespół postanowił wprowadzić na Węgrzech duży pakiet ulepszeń, zamiast stopniowych zmian. Obejmuje on redukcję masy podwozia i skrzyni biegów, nowy przód samochodu, zmiany aerodynamiczne oraz drobne modyfikacje tylnego zawieszenia. Główne elementy konstrukcyjne pozostają bez zmian, a celem jest zbliżenie się do limitu masy i poprawa aerodynamiki.
Mike Krack, osoba odpowiedzialna za działania zespołu na torze, podkreśla, że najważniejsze jest, aby Aston Martin mógł rywalizować na równi z innymi zespołami w środku stawki. Honda planuje wprowadzić aktualizację jednostki napędowej na Grand Prix Holandii, a współpraca między zespołem a producentem jednostek napędowych uległa poprawie po trudnym początku sezonu.
Rezerwowy kierowca Jak Crawford aktywnie uczestniczy w rozwoju samochodu, testując ulepszenia w symulatorze i przekazując informacje inżynierom. Zespół liczy na znaczący krok naprzód w drugiej połowie sezonu oraz dalsze postępy w kolejnym roku.
Pakiet poprawek na Węgrzech to ważny moment dla zespołu Aston Martin. Ma on pomóc zbliżyć się do limitu masy i poprawić aerodynamikę, co jest kluczowe po trudnym starcie sezonu i ograniczeniach technicznych. Współpraca z Hondą i praca rezerwowego kierowcy wskazują na zaangażowanie zespołu w rozwój auta.
