Legenda Formuły 1, Jenson Button, ogłosił właśnie dołączenie do ekipy Aston Martin Aramco jako oficjalny ambasador zespołu. Ten ruch wywołał niemałe poruszenie wśród fanów królowej sportów motorowych. Brytyjski mistrz świata F1 z 2009 roku w McLarenie powraca do padoku w nowej roli, a wszystko to na kilka sezonów przed wejściem w życie rewolucyjnych zmian technicznych i silnikowych w roku 2026.
Button to postać doskonale znana zarówno kibicom, jak i ludziom w paddocku – przez 17 lat swoje kariery zdobył uznanie nie tylko za talent za kółkiem, ale również profesjonalizm i osobowość. Od czasu odejścia z wyścigowych kokpitów wciąż pozostaje blisko Formuły 1 jako ekspert telewizyjny, konsultant młodych kierowców czy uczestnik wybranych serii wyścigowych. Jego nowa rola w Aston Martin, który od kilku lat dynamicznie rozwija swój projekt F1, zapowiada się jako wyjątkowo istotna, szczególnie patrząc na ambicje zespołu Lawrence’a Strolla sięgające pierwszych zwycięstw i walki o mistrzostwo świata.
Jak podkreślają sam Button oraz przedstawiciele ekipy z Silverstone, współpraca będzie miała szerokie spektrum działania. Mistrz świata ma nie tylko reprezentować zespół podczas wydarzeń marketingowych i partnerskich, ale także dzielić się swoim doświadczeniem w pracy z kierowcami oraz inżynierami. Jenson znany jest z wyczucia maszyny, doskonałego feedbacku i strategicznego myślenia na torze – a to wartości nie do przecenienia dla stajni, która szykuje się do przejścia na własną jednostkę napędową Aston Martin Aramco już od sezonu 2026.
Szef zespołu, Mike Krack, nie kryje zadowolenia ze wzmocnienia. Jego zdaniem obecność Jensona, znanego nie tylko z sukcesów na torze (w tym 15 wygranych Grand Prix i ponad 300 startów), ale też z zaangażowania w najdrobniejsze techniczne szczegóły, pozwoli wesprzeć rozwój ekipy na wielu płaszczyznach. Przypomina, że Button dobrze zna potrzeby zarówno kierowców, jak i inżynierów – a to kluczowe w czasach wielkich zmian technicznych, jakie czekają F1 tuż za rogiem.
Dla Jensona Buttona, dziś 44-latka, rola ambasadora to nie tylko powrót do świata F1, lecz możliwość korzystania z wiedzy zdobytej podczas czasów współpracy z zespołami Williams, Benetton, Renault, BAR, Honda, Brawn GP i oczywiście McLaren. Co ciekawe, w przeszłości Jenson miał już okazję reprezentować barwy zespołu z Silverstone w jego poprzednich wcieleniach – jeszcze na początku XXI wieku rywalizował dla stajni BAR oraz jej późniejszych wcieleń. Teraz ta historia zatacza koło, a Button dołącza do ekipy na zupełnie nowym etapie jej rozwoju.
Aston Martin coraz odważniej patrzy w kierunku czołówki Formuły 1 - po inauguracji własnej nowoczesnej fabryki i tunelu aerodynamicznego oraz zakontraktowaniu Lanca Strolla i Fernanda Alonso, zatrudnienie ambasadora tej klasy to jasny sygnał ambicji zespołu. W dobie budowy własnego silnika, Button z pewnością będzie potrafił doradzić na wielu płaszczyznach, nie tylko tych mediowych, ale również stricte technologicznych.
Kibice mogą spodziewać się nie tylko większej liczby wystąpień Buttona podczas wyścigowych weekendów, ale także ekskluzywnych materiałów zza kulis czy analitycznych wywiadów z ambasadorem. Jenson już zapowiedział, że chce aktywnie współtworzyć nową erę Aston Martina i uczynić klub zawodników oraz inżynierów teamu miejscem inspirującym młodych oraz utalentowanych kierowców. Czy to ściągnie do zespołu nową gwiazdę pokroju brytyjskiego mistrza na torze? Czas pokaże – jedno jednak wiadomo już dziś: obecność takiej legendy w zespole to zawsze zastrzyk doświadczenia, energii i prawdziwej pasji do wyścigów!
