Charles Leclerc był najszybszy podczas pierwszej sesji treningowej (FP1) przed Grand Prix Węgier 2026, jednak sesja zakończyła się dla niego przedwcześnie z powodu problemów mechanicznych. Mimo awarii, kierowca Ferrari wykręcił najlepszy czas na torze Hungaroring.
Leclerc uzyskał czas 1:19.075, wyprzedzając Maxa Verstappena o 0,484 sekundy. Verstappen zajął drugie miejsce, a trzecie przypadło Lewisowi Hamiltonowi. Sesja została przerwana czerwoną flagą po awarii Lance'a Strolla, który zatrzymał się na torze z powodu problemu z tylnym zawieszeniem.
W FP1 wzięło udział wielu kierowców, w tym pięciu debiutantów, takich jak Fred Vesti i Leonardo Fornaroli. Kilku zawodników, w tym George Russell, zgłaszało trudności z twardym zawieszeniem swoich samochodów. Wiele zespołów zdecydowało się na wprowadzenie aktualizacji technicznych na ten weekend, a kierowcy koncentrowali się na symulacjach kwalifikacji, korzystając z miękkich opon Pirelli.
Awaria mechaniczna Leclerca nastąpiła przy wjeździe do alei serwisowej, co zmusiło go do wcześniejszego zakończenia sesji. Szczegóły dotyczące charakteru problemu nie zostały podane. W międzyczasie inni kierowcy kontynuowali pracę nad ustawieniami samochodów, starając się przygotować do dalszych etapów weekendu wyścigowego.
Przerwanie sesji czerwoną flagą po problemie Strolla wpłynęło na czas dostępny dla zespołów na torze. Pomimo tego, zespoły wykorzystały sesję do testów i symulacji, które mają pomóc w optymalizacji tempa na Hungaroringu. Zgłoszenia dotyczące twardego zawieszenia wskazują na wyzwania związane z charakterystyką toru i ustawieniami samochodów.
Wyniki FP1 pokazują, że Ferrari i Red Bull pozostają blisko siebie pod względem tempa. Awaria Leclerca jest istotnym wydarzeniem, które może mieć wpływ na dalszą część weekendu, choć na ten moment brak jest informacji o jej konsekwencjach dla zespołu. Sesja FP1 na Hungaroringu dostarczyła pierwszych wskazówek dotyczących układu sił przed Grand Prix Węgier 2026.
