W miniony weekend Formuła 1 powróciła do Chin po kilkuletniej przerwie, przyciągając miliony kibiców przed telewizory i tłumy fanów na trybuny toru w Szanghaju. Kwalifikacje do Grand Prix Chin przyniosły wiele emocji, a zespół McLarena – z Oscarem Piastrim i Lando Norrisem w bolidach – miał okazję zademonstrować, na jakim poziomie obecnie się znajduje. Było to szczególnie ważne, ponieważ chińska runda F1 jest dla wielu zespołów doskonałym papierkiem lakmusowym formy po początkowych wyścigach sezonu.
Oscar Piastri, młody australijski kierowca, potwierdził dobrą dyspozycję swojego zespołu w trakcie kwalifikacji. Mimo że McLaren wciąż szuka ostatnich ułamków sekundy do czołówki, to tempo zaprezentowane na torze było solidne i regularne. Sam Piastri podkreślił po kwalifikacjach, że czuł się dobrze w bolidzie i korzystał z potencjału maszyny, ale przyznał także, że miejsce, które zajął w czasówce – było właśnie tam, gdzie McLaren obecnie należy. Ekspertom nie umknęła rosnąca pewność siebie zawodnika, który już od debiutu imponuje dojrzałością i zdolnością adaptacji do wyzwań każdego kolejnego weekendu wyścigowego.
Jego zespołowy kolega, Lando Norris, także zaliczył udaną sesję kwalifikacyjną. Norris przez cały czas prezentował bardzo równe tempo, będąc nieustannie blisko czołówki. Zespół inżynierów McLarena kluczową rolę przypisał strategii opon i właściwemu ustawieniu bolidu. Mają oni świadomość, że walka o podium to wciąż wyzwanie w starciu z Red Bullem, Ferrari czy Mercedesem, jednak progres względem ubiegłego sezonu jest wyraźny.
Szanghaj od zawsze był miejscem, gdzie degradacja opon i zmienne warunki pogodowe potrafią wymieszać stawkę w nieoczekiwany sposób. McLaren przygotował się na różne scenariusze, testując różne ustawienia w treningach i szukając kompromisu pomiędzy tempem na jedno okrążenie a szybkością w długiej serii przejazdów. To podejście przyniosło dobre rezultaty, które kibice brytyjskiego zespołu mogli zaobserwować podczas kwalifikacji. Piastri zakończył kwalifikacje na siódmym miejscu, Norris uplasował się oczko wyżej – na szóstej pozycji, co stawia ich wyżej niż niektóre fabryczne zespoły o znacznie większym budżecie.
Szczególnie imponujące jest, jak młody Piastri radzi sobie z presją wyścigowego weekendu w kraju, w którym jeszcze nie miał okazji rywalizować w F1. Australijczyk nie tylko adaptuje się do nowych torów, ale i bardzo szybko znajduje idealne ustawienia bolidu. Jego inżynierowie podkreślają, że umiejętność współpracy z zespołem i komunikowania kluczowych uwag do ustawień samochodu to obecnie jeden z jego największych atutów. Można wręcz stwierdzić, że McLaren ma obecnie jeden z najbardziej zgranych duetów w stawce, gdzie obaj kierowcy skutecznie wyciągają maksimum z maszyn, które dysponują.
Czego można spodziewać się po McLarenie w tym sezonie? Wszystko wskazuje na to, że team z Woking będzie konsekwentnie toczył bój o punkty oraz pojedyncze podia, jeśli pojawi się do tego okazja. W McLarenie nastroje są bardzo ambitne, natomiast realna analiza sytuacji każe zespołowi skupić się na dalszej poprawie bolidu oraz strategii na wyścigi. Jeżeli ekipa utrzyma obecne tempo rozwoju i poprawi niektóre elementy związane z obsługą opon i aerodynamiką, mogą powalczyć także z czołowymi zespołami o coś więcej niż tylko solidne punkty.
Sezon 2024 zapowiada się niezwykle ciekawie dla fanów brytyjskiego zespołu. Jeżeli McLaren będzie kontynuował swoją skuteczną i systematyczną pracę, konsekwentnie poprawiając bolid, kolejny sukces na podium jest tylko kwestią czasu. Ostatecznie – przecież w Formule 1 nic nie jest niemożliwe, zwłaszcza przy tak utalentowanych kierowcach jak Oscar Piastri i Lando Norris.
