Carlos Sainz wyjaśnił przyczyny kolizji z Oscarem Piastrim podczas Grand Prix Węgier 2026. Incydent zakończył się karą 5 sekund dla kierowcy Williamsa, który nie zauważył Australijczyka wyprzedzającego go w trudnej sytuacji na torze.
Podczas wyścigu Sainz walczył z Fernando Alonso o 14. miejsce, gdy doszło do kontaktu z Piastrim. Australijczyk nie odniósł uszkodzeń, ale stracił cenne sekundy i tempo, co miało wpływ na jego rywalizację z zespołowym kolegą Lando Norrisem. Sainz przyjął karę i określił zdarzenie jako typową sytuację wyścigową.
Przyczyną kolizji był problem z systemem sygnalizacji niebieskich świateł na kierownicy Sainza. Z powodu błędów w danych GPS światła te były wyłączone, co utrudniło mu rozpoznanie, że jest wyprzedzany przez Piastriego, który znajdował się w jego martwym polu.
Sainz podkreślił, że brak sygnalizacji na kierownicy znacząco utrudnił mu ocenę sytuacji na torze. Zaznaczył także, że kierowcy muszą respektować niebieskie flagi, a najlepszym sposobem na uniknięcie podobnych incydentów jest posiadanie szybszego samochodu, który pozwoli nie być wyprzedzanym.
Po trzech pit-stopach i nałożonej karze Sainz ukończył wyścig na 18. miejscu. Mimo incydentu wyraził żal z powodu kolizji, ale wskazał, że Piastri prawdopodobnie rozumie, co się wydarzyło, a kontakt nie spowodował wycofania Australijczyka z rywalizacji.
Opisany incydent pokazuje, jak ważna jest niezawodność systemów sygnalizacyjnych podczas wyścigu w serii Formula 1®. Problemy techniczne, nawet te pozornie drobne, mogą mieć realny wpływ na przebieg rywalizacji i pozycje kierowców na torze.
