Sezon 2026 w serii Formula 1® może zakończyć się na torze w Europie, a nie w Las Vegas, jak wcześniej planowano. Decyzja o ostatecznym kalendarzu, zwłaszcza dotycząca wyścigów w Katarze i Abu Zabi, ma zapaść najpóźniej do połowy września 2026 roku.
W przypadku odwołania wyścigów na Bliskim Wschodzie z powodu niestabilnej sytuacji politycznej, finał sezonu odbędzie się na europejskim torze. Imola jest jednym z kandydatów do organizacji ostatniego wyścigu, ponieważ inne europejskie obiekty, takie jak tor w Turcji czy Portugalii, przechodzą obecnie modernizacje.
Wprowadzenie dodatkowego wyścigu w Stanach Zjednoczonych, na przykład w Austin, lub podwójnego weekendu w Las Vegas, jest mało prawdopodobne. Termin tych wydarzeń koliduje z amerykańskim Świętem Dziękczynienia oraz rozgrywkami NFL. Formula 1® pozostaje promotorem Grand Prix Las Vegas, które nadal rozwija się pod względem organizacyjnym i frekwencyjnym. W 2023 roku impreza miała problemy z dostępem dla widzów oraz spór prawny zakończony ugodą.
Średnie temperatury w Europie na początku grudnia mogą być bardziej sprzyjające organizacji wyścigu niż warunki panujące w Las Vegas, mimo ryzyka opadów śniegu. Stefano Domenicali, CEO Formula 1®, zaznaczył, że nie planują organizacji dodatkowego wyścigu w USA i chcą chronić rozwijające się Grand Prix Las Vegas.
Decyzje dotyczące kalendarza sezonu 2026, zwłaszcza w kontekście wyścigów w Katarze i Abu Zabi, będą zależały od sytuacji politycznej i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Ostateczne ustalenia mają zostać podjęte w drugiej połowie 2026 roku, co oznacza, że sezon może zakończyć się na torze w Europie, jeśli wyścigi w regionie zostaną odwołane.
Wprowadzenie dodatkowych wyścigów w USA jest utrudnione przez kwestie logistyczne i kolizje terminów z innymi ważnymi wydarzeniami sportowymi. Formula 1® skupia się na rozwoju Grand Prix Las Vegas, które wciąż się stabilizuje pod względem organizacyjnym i frekwencyjnym.
W świetle tych faktów sezon 2026 może przynieść zmiany w tradycyjnym układzie kalendarza, a finał może odbyć się na klasycznym europejskim torze, takim jak Imola. To rozwiązanie wynika z konieczności dostosowania się do zmieniającej się sytuacji na Bliskim Wschodzie i wyzwań organizacyjnych związanych z wyścigami w USA.
