F1 szykuje rewolucję! Aż 12 sprintów od 2027 roku?

F1 szykuje rewolucję! Aż 12 sprintów od 2027 roku?

Zespół FansBRANDS® |

Formuła 1 nieustannie ewoluuje, by sprostać oczekiwaniom kibiców, partnerów komercyjnych oraz zespołów. Jednym z efektów tych zmian są sprinty, czyli krótkie wyścigi rozgrywane w sobotę podczas wybranych weekendów Grand Prix. W ostatnich latach sprinty zyskały na znaczeniu, dodając widowiskowości i emocji do klasycznego formatu. Teraz jednak wszystko wskazuje na to, że władze F1 przygotowują się do jeszcze odważniejszych kroków. Według najnowszych doniesień, już od 2027 roku liczba sprintów może wzrosnąć nawet do 12 w sezonie!

Sprinty po raz pierwszy pojawiły się w F1 w 2021 roku, początkowo traktowane jako swoisty eksperyment. Celem było zwiększenie atrakcyjności weekendów wyścigowych i przyciągnięcie nowej publiczności na tor i przed telewizory. Efekt? Sobotnie ściganie szybko przypadło do gustu kibicom, a dodatkowa walka o punkty oraz układ na starcie do niedzielnego Grand Prix dostarczyły wielu emocji i zaskoczeń. Już w sezonie 2024 przewidziano 6 wyścigów sprinterskich, jednak to dopiero początek rewolucji.

Władze F1 oraz zarządzająca sportem organizacja Liberty Media podkreślają, że rozważane są kolejne modyfikacje formatu sprintów. Rozmowy wstępne z zespołami i dostawcami rozpoczęły się i zawierają propozycję nie tylko większej liczby sprintów, ale także nowe pomysły na ich organizację. Wszystko po to, by jeszcze mocniej angażować kibiców oraz zwiększać wartość medialną cyklu Grand Prix.

F1 sklep fansbrands

Coraz częściej mówi się o 12 sprintach w roku, co oznaczałoby, że niemal połowa kalendarza F1 stanie pod znakiem podwójnych emocji – wyścigu sprinterskiego w sobotę i tradycyjnego Grand Prix w niedzielę. To ogromne wyzwanie logistyczne i sportowe dla zespołów, ale jednocześnie szansa na przyciągnięcie jeszcze szerszego grona widzów. Kibice zostaliby zachęceni większą dawką ścigania i walki o punkty na różnych etapach weekendu.

Nie bez znaczenia pozostaje także aspekt finansowy. Sprinty generują dodatkowe przychody zarówno dla promotorów, jak i dla zespołów. Więcej wyścigów sprinterskich to większa ekspozycja dla sponsorów i mediów oraz nowe możliwości dla organizatorów. W praktyce oznacza to również zwiększenie atrakcyjności samego produktu F1 na globalnym rynku sportowym.

Oczywiście, pojawia się także szereg pytań dotyczących formatu sprintów w przyszłości. Zespoły podkreślają konieczność dopracowania regulacji – zarówno tych technicznych (np. związanych z limitem komponentów), jak i sportowych (punktacja, kolejność na starcie itp.). W grę wchodzą także zmiany związane z miejscem weekendu sprinterskiego w harmonogramie – niewykluczone są próby rozdzielenia kwalifikacji do sprintu i Grand Prix na dwa osobne dni.

Fani Formuły 1 mogą oczekiwać, że rozmowy nad ostatecznym kształtem weekendów wyścigowych będą intensywnie prowadzone w najbliższych miesiącach, szczególnie w kontekście planowanych regulacji technicznych na sezon 2026 i dalej. To właśnie wtedy przewidywane są kolejne duże zmiany, w tym powrót do mniejszej i lżejszej architektury bolidów oraz zupełnie nowe jednostki napędowe.

Jedno jest pewne – sprinty na stałe wpisały się w krajobraz Formuły 1 i ich rola nadal będzie rosnąć. Dla wielu kibiców to szansa na jeszcze więcej emocji, dramatycznych zwrotów akcji oraz niespodziewanych rozstrzygnięć. Przyszłość F1 zapowiada się więc niezwykle obiecująco pod względem innowacji i widowiskowości, niezależnie od tego, który zespół w danym sezonie okaże się najszybszy. Trzymajmy kciuki za rozwój tego formatu i jeszcze więcej niezapomnianych wyścigów na najwyższym poziomie!