Szok! Kto dostanie nowe silniki F1 w 2026? Zaskakujące zmiany!

Szok! Kto dostanie nowe silniki F1 w 2026? Zaskakujące zmiany!

Zespół FansBRANDS® |

Sezon 2026 Formuły 1 przyniesie wielkie zmiany – nie tylko w przepisach aerodynamicznych, ale przede wszystkim w kwestii jednostek napędowych. To przełomowy moment dla całej królowej sportów motorowych. Najważniejsze zespoły już teraz potwierdzają swoje strategiczne partnerstwa i podjęły kluczowe decyzje dotyczące silników, które będą napędzać ich bolidy. Zapowiada się nowa era emocjonującej rywalizacji nie tylko na torze, lecz również w padoku!

Zmiany, które odmienią stawkę Od sezonu 2026 F1 przechodzi na zupełnie nową generację jednostek napędowych. Rewolucja technologiczna obejmuje poważne zwiększenie udziału energii elektrycznej (nawet 50% całości mocy) oraz całkowite wyeliminowanie kosztownych systemów MGU-H. Dodatkowo, obowiązywać będzie biopaliwo drugiej generacji, co jeszcze bardziej podkreśli zaangażowanie sportu w zrównoważony rozwój. Te wszystkie elementy wymuszają zupełnie nowe podejście zarówno u producentów, jak i zespołów.

Mocne powroty i nowe sojusze Zmiany regulaminowe zachęciły nowych producentów do wejścia do gry, a dotychczasowych – do przebudowy dotychczasowych strategii. Audi oficjalnie wkroczy do F1, przejmując Sauber. Honda wraca jako oficjalny partner Astona Martina. Ford nawiązał ekscytującą współpracę z Red Bullem, a Mercedes, Ferrari i Alpine kontynuują rozwijanie własnych jednostek. Z kolei McLaren, Haas i Williams wciąż będą polegać na dostawcach – każdy z własną motoryzacyjną układanką na przyszłość.

Formuła 1 - banner

Kto z kim? Przejrzysta mapa roku 2026 Oto jak rozkładają się karty wśród zespołów Formuły 1 tuż przed przyszłą rewolucją:

Red Bull Racing oraz ich juniorski zespół Racing Bulls będą korzystać ze wspólnej jednostki napędowej rozwijanej przez Red Bull Powertrains we współpracy z technologicznym wsparciem Forda. To ogromne przedsięwzięcie inżynieryjne, nastawione na pełną niezależność Austriaków. Celem tego sojuszu jest nie tylko zoptymalizowanie osiągów, ale również szeroko zakrojone transfery technologii między sportem a samochodami drogowymi Forda.

Mercedes-AMG Petronas F1 Team niezmiennie stawia na własną myśl techniczną. Podobnie Alpine, reprezentujący całą motoryzacyjną potęgę Renault, rozwija swoje napędy we własnym środowisku Viry-Châtillon. Ferrari natomiast tradycyjnie pozostaje przy własnych, unikalnych jednostkach, a przy okazji zasila swoimi silnikami zespoły klientów – w tym przypadkowo powracającego Haasa.

McLaren, po burzliwym okresie przechodzenia między różnymi dostawcami, ponownie wybierze Mercedesa. Stabilność oraz znakomita synergia techniczna to mocne argumenty za pozostawieniem obecnej współpracy. Z kolei Williams, od lat korzystający z jednostek Mercedesa, nie zamierza na razie zmieniać tej układanki – postawili na sprawdzone rozwiązania, które dają szansę na dalszy progres.

Nowe twarze i powroty do gry Wielką sensacją jest wejście Audi. Niemiecki producent podjął odważne wyzwanie – nie tylko dostarczy swój autorski napęd do zespołu Sauber, ale również przejmie w pełni kontrolę nad operacjami wyścigowymi. To pierwszy tego typu przypadek od wielu lat, kiedy nowy, tak znaczący gracz wchodzi do stawki z własną filozofią i środkami.

Honda natomiast po krótkiej nieobecności powraca oficjalnie – tym razem jako partner Astona Martina. Jednak współpraca nie ogranicza się tylko do dostarczania silników – Japończycy otwarcie sygnalizują chęć pełnego rozwinięcia skrzydeł i wspólnego budowania pozycji lidera razem z brytyjskim zespołem.

Co z Haasem i kilkoma mniejszymi zespołami? Haas, zgodnie z oczekiwaniami, nadal będzie korzystać z jednostek Ferrari – dotychczasowa współpraca okazała się solidnym fundamentem. Niepewność z kolei otacza przyszłość potencjalnych nowych ekip oraz ich wyborów technicznych, lecz póki co, obecna struktura F1 pozostaje stabilna.

F1 2026 – czas wielkiego odliczania Nadchodzi era nowych jednostek napędowych, co oznacza nie tylko zwiększenie konkurencyjności, ale również otwarcie na świeże talenty i innowacje technologiczne. Zespoły już teraz wybrały swoich partnerów, rozpoczynając wyścig zbrojeń – na torze i w fabrykach. Kibice mogą zacierać ręce, bowiem Formuła 1 jeszcze nigdy nie była aż tak przygotowana na skok w przyszłość!